20.06.2006 :: 00:39 Link
Komentuj (5) Na dole czeka na mnie masa roboty i manager idiota. Ja sobie siedze i czekam az wlaczy sie to jebane gadu zeby chwile poczatowac z moim kochaniem. Przedemna jeszcze tlumaczenie kilku procedur mojemu nadzorcy i 45 min spacerku do domu. Powiem wam ze nie zyje sie ogolnie zle tylko teskno za gupolami i za moja pania.
Dzis rozpierdolila sie paleta na srodku magazynu. 70 boxow w kazdym 13 kartonikow ze sliwkami. W kazdym kartoniki ok 20 sliwek... masakra:D pol godziny zbierania tego wszystkiego.
Huk trzask i bam. Wszyscy rzucaja to co robili i leca zobaczyc krakse z usmiechami od ucha do ucha :).
Ostatnio spadla paleta z ok 4 pietra po drodze zachaczajac o inne. Caly magazyn do sprzatania, koles co mial wysypke odrazu polecial na dywanik do szefa.
No nic lece bo sie brejk konczy.
Now im doing everything on my own :)