05.05.2005 :: 23:24 Link Komentuj (7) Uwielbiam klotnie o pierdoly. Jestem poprostu zly ze przyziemne sprawy potrafia zepsuc nawet najlepszy humor.
Ide spac . Z nadzieja...


19.05.2005 :: 00:38 Link Komentuj (3) Ona...
Jest zawsze ze mna, czasami tylko duchem. Dzis, slabszy dzien , duzo pracy i nauki , chwilka razem przywrocila mi energie i zapal. W kazdym momencie gdy czuje sie gorzej, slabiej , gdy jest mi ciezej, ona jest przy mnie. Podnosi na duchu , prostymi gestami slowem i usmiechem. Jej zdjecie obok monitora... co chwile zerkam , z kazda chwila staje sie jeszcze bardziej piekniejsza i mi blizsza.
Dziekuje ci sloneczko ze jestes ze mna :*
31.05.2005 :: 13:59 Link Komentuj (11) Pechowiec.

Dzialka z ekipa ze studiow nie byla zbyt udana.Ludzie dobrze sie bawili a ja dostawalem kolejne kopniaki od losu. Zaczeło sie dnia wyjazdu, prasujac jedna z dwuch nowych t-shirtow zelazko doszlo do wnioski ze bialy to nudny kolor i wyplulo reszki kamienia na nia. Druga koszulke spotkal okrutnieszy los. Przy ognisku spadla na nia iskierka i zajarala sie troche.Teraz ma sexowna dziurke. Tego wieczoru zaniemoglem pod koniec i zostawilem dzialke pod opieka reszty. Letko sie znerwilem jak okazalo sie ze wpieprzyli mi pol zapasu chipsow , zupki knorra i spalili ulubione szczypce do grillowania. Pozniej juz z gorki , przepelnione szambo i wszedzie woda, niehonorowe krwiodawstwo (komary) , 1,5 kielbaski w ogniu , zerwany lancuszek i zgubione kolko od niego . Gdy do biegla konca seria dzialkowych porazek wrocilem do domu. Minelo 10 minut od przekroczenia progu a zdarzylem sie z ojcem tak pozrec ze do teraz sie nie odzywam. Pierwsze co zrobilem po powrocie do domu to wlaczenie kompa... a tu zonk. Karta graficzna wlasnie padla... extra. 2 godziny grzebania i karta do wymiany. A dzis... pseudo oczko zrobione na szybcika jednak nie bylo tak trwale jak myslalem i odprowadzajac moje sloneczko w ktoryms momencie zgubilem krzyzyk.

Dzialka nie zakonczyla sie totalna klapa z powodu 3 osob ktore tam byly. Pierwsza oczywiscie to Kasia ktora byla ze mna caly czas i mnie wspierala. Druga to Kris ktory obeznany z dzialka pomagal jak mogl. Trzecia to Rodziu ktory przyjechal z odsiecza. Stary dzialkowicz wiedzial co i jak. :)

Soulfly
Amicus
Majka
Aniolka
Sioster
Nieistotne
Iskra
Opethka
Wild
Wesolutka
Miho
Green Eyed Peas
Majon
AbsoKURWAlutnie
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad