03.05.2004 :: 23:28 Link
Komentuj (13)
Buahahahahahahhahahahahahahaahhahahahah!
Cala dzialke da sie okreslic jednym slowem.
Bylo duzo alkoholu , ale nie za duzo.
Czuje cieplo ogniska ..jeszcze.
Kielbaski pieczen dewolaj(za cholere nie wiem jak sie to pisze) chlebek. Rozmowy , dobre towarzystwo , dzwieki gitarry.
Brak niektorych osobnikow, oparzony jezyk , spalona kosiarka , niezywa kuchenka ,tony oleju na podlodze , jazdy z osobnikami ...i bez nich.
Spacer w nocy , cmentarz i kaplica o 2 wieczorem , FRYTKI (i ich nadmiar).
Skladniki mieszanki dzialeczkowej :
- Kielbaska grillowa
- Sok pomaranczowy(Najtanszy z taka zlotowka na opakowaniu)
- Jan III Sobieski
- Piwo Tatra (śtrasnie dobre pywo)
- Winko polwytrawne Sophia
Polecam ! 05.05.2004 :: 23:10 Link
Komentuj (8)
Zdecydowanie!
Zdecydowanie!
Ludzie maja za dlugie nosy i wpieprzaja sie tam gdzie ich nie trzeba, dajcie se luz. Ludzie zupelnie mi obcy maja jakies zarzuty do mnie , niewiadomo o co . I nie tylko do mnie.
Wypad i to juz! 07.05.2004 :: 15:10 Link
Komentuj (7)
Kasa kasa kasa...
wszedzie kasa. Obojetnie gdzie sie nie ruszysz to kasa. Nienawidze jej gdy jej nie ma, kocham gdy brzeczy w kieszeni.
Kasa , cel zycia ? Nie ! Wazne ale nie najwazniejsze.
Pivo , zapalka , marchewka , ta chwila na krzesle , wszystko ma swoja cene. Swiadomy tego podarzam dalej.
30 groszy w kieszeni , dziecko w markecie szukajace gumy do zucia.
Wybory, ciagle wybory , produkt warty ceny , a moze przeplacam.
Madrosc ? Co to jest ? Madrosc to glupota , niemoc podjecia samemu decyzji i bunt przeciwko podpozadkowaniu sie decyzji innych. 10.05.2004 :: 08:28 Link
Komentuj (9)
Sam nie wierze ze wstalem. Wyklady ... trzeba zaczac na nie chodzic i przypomniec sie wykladowcom. Walczylem ze soba i wygralem. Czego dowodem sa slowa ktore pisze.
Chcialbym zrobic dzisiaj wiele rzeczy , pewnie nie zrobie nic. Wczoraj opracowywalem dla kumpli tematy na maturke z polskiego, okazalo sie ze polowe informacji mi wywialo , nie pamietalem juz jak ma na imie wokulski , byly tez trudnosci w skojarzeniu lektury z motywem. Ogolnie bylem zadowolony , bo okazalo sie ze moja elokwencja poszla w gore i nie bylo problemow z doborem slownictwa.
I gdzie tu sprawiedliwosc ? Kumpel dostal 5 z polaka bo zrobil gotowca , z maty mial zadania , po 2 piatkach zostal mu tylko angielski do zaliczenia. Ja sie uczciwie uczylem i oceny wygladaja roznie.
On jest totalnym glabem i jego srednia z matury wynosi 4,8(czy cus) , ja jestem soba i prawie jej nie zdalem.
A lydki zaczynaja mi dygotac na dzwiek slowa : SESJA :/ 11.05.2004 :: 09:28 Link
Komentuj (6)
A net nie dziala...
Mialem wczoraj duzo do napisania na ownlogu, ale niestety provider zastrajkowal i nie moglem przegladac stronek.
Wiecie co jest najwieksza krzywda dla czlowieka? Uszczesliwianie na sile. Bo nie mozna sie na kims "wyrzyc" , przeciez mial jak najszczersze intencje , a to co robi mimo ze boli , musi pozostac bez echa.
Ja swoje przezylem, przemilczalem , ale nie pozowole komukolwiek zeby stalo sie to ponownie. Jestesmy przyjacolmi ... temu nie mozna zaprzeczyc , mam nadzieje ze ta proba ktora ma nastapic tylko nas umocni. Mam nadzieje ze porzuca otworza swoja glowe na inny punkt widzenia niz swoj , beda starali sie zrozumiec i podpozadkuja sie temu.
Wojny nie bedzie... narazie.
XXX : skuikedy ? 13.05.2004 :: 04:43 Link
Komentuj (6)
Juwenalia , juwenalia , kto nie pije ten kanalia :).
Tekst zaporzyczony:)
Bylem dzis na ognisku i luzyckiej. Ipreza wypas. Najpierw sie nasycilem, duchowo jak i gastronomicznie , a pozniej pojechalem na prawdziwa hardcorowa impreze studentcka. Nie bylo gdzie stopy postawic zeby nie zgniesc puszki butelki lub plastikowego kubka po piwie.
Pozniej zatloczony trip z ktorego sie szybko ulotnilismy, a na koniec zwiedzilem mitycznego MEDYKA :).
Mimo kilku przykrych akcentow i calkowicie uzasadnionych nieobecnosci impreza byla przednia. Teraz ide do wyra i dzien pod tytulem 13 maja przebiegnie pod znakiem kaca :D .
Pozdrawiam wszystkich JUWENALIOWCOW.
14.05.2004 :: 12:19 Link
Komentuj (6)
Decyzje.
Sa rzeczy ktore lubie robic,
sa rzeczy ktore powinienem zrobic,
sa rzeczy ktore musze zrobic,
sa rzeczy ktore zrobie,
sa rzeczy ktore zrobie, ale wcale tego nie chce.
2 Tygodnie. 15.05.2004 :: 02:56 Link
Komentuj (6)
Z zajebistosci w zajebistosc !
Koncert lady pank choc krotki to wypasiony. Poskikalem se, wybawilem sie , ale niestety juwenalia dla mnie sie skonczyly. Abuuuuuuuuuu!
Nie zaluje , choc juz po, czas nie stracony, spozytkowany !
Zajebiste towarzycho , piwo , kebap ... podstawy :)
Pozdrawiam wszystkich obecnych i tych nieobecnych ! 16.05.2004 :: 02:42 Link
Komentuj (8)
Mial byc koniec, ale nie byl. :)
Ostatni koncert , nie moglem sobie tego darowac. Szkoda ze cie tam nie bylo. Pudelsi dali czadu, Kukiz wymiatal , a wogole to zrobilem to co na juwenaliach powinien kazdy studnet :) .
Dziekuje ze poszedlem, dziekuje ze sie dobrze bawilem.
Dziekuje tobie i tobie i tobie :)
Przepraszam...
18.05.2004 :: 09:28 Link
Komentuj (8)
Wspomnienia 21-latka.
5 lat temu, nie bylo tego wszystkiego, radosc sprawialy najmniejsze rzeczy. Wstawalem rano i nie mialem problemow. Szkola, po szkole boisko , pilka i tak do nocy. Kasy nie potrzebowalem, bo moj rozwoj umyslowy nie obligowal mnie jeszcze do spozywania alkoholu, o dziewczynach nie myslalem, jednyne kraglosci jakie kochalem mialy czarne i biale laty. Nie myslalem o przyszlosci , tym co bedze za 10 lat, obchodzil mnie tylko dzien dzisiejszy. Nie martwilem sie o nikogo , sam rozwiazywalem swoje banalne problemy. Jednym slowem to czego teraz pragne , to miec znow 15 lat i smigac za pilka , nie podejmujac zadnych prob naprawienia swiata.
20.05.2004 :: 22:27 Link
Komentuj (10)
Ksiazki.
Media, srodki przekazu publicznego... nie dla mnie. Radio tylko w samochodzie , telewizna prawie wogole , kontakt ze swiatem zewnetrznym przebywajac w domu stanowi dla mnie internet. Zero gazet , czasopism i tym podobnych.
Zycie moje wypelnione jest twarzami znajomych , literkami, cyferkami , muzyka i ekranem monitora.
Rozrywka? Film na kompie i ostanio KSIAZKA.
Byla trylogia, pozniej seria Coelho , z przerywnikami na "Zielona Mile" i "Nostalgie aniola" , teraz chyba zabiore sie za Sapkowskiego.
Czekam na dalsze sugestie ... 22.05.2004 :: 09:38 Link
Komentuj (7)
Dzialka.
Wyyyyyypas.Tekst z wczoraszego dnia, wchodzi ojciec do pokoju i mowi : "jutro jedziesz na dzialke" i wychodzi. No zajebiscie. My name is slave.No a na dodatek taka drobnostka z pomylka czasu.
Rodzicielka: "o ktorej cie obudzic?" Ja: "o 10 nie wczesniej" Matus:"Dobra"
A dzisiaj 915 przychodzi ojciec do pokoju i drze ryja : Wstawac ! Na dodatek sie wypiera ze mowilem ze o 9 mam go obudzic. Juz nie mam qrde sil z nimi gadac , zeby o wlasnych rodzicach pisac ze klamia w zywe oczy? ...life's go on.
Dzisiaj zamiast wygodnego siedzenia w domu , orbienia wyjebanego projektu z Szyfrowania Danych to zapierdalam do obozu pracy "Dzialka"
. Nie nie... wcale sie nie wqrwiam..tak sobie tylko pisze.
A dni ostatnio zajebiste sa... 24.05.2004 :: 19:56 Link
Komentuj (7)
Mozg paruje...
Projekt na mojej glowie, kryptoanaliza rsa ... co za badziew. Zmienne przekraczaja swoje wartosci a komp sie wyklada na prostym wyliczeniu potegi( 5346 do potegi 1152)...
Mam dosc...wysiadam ... ide sie przewietrzyc... masarzyk by sie przydal ... 28.05.2004 :: 19:25 Link
Komentuj (10)
Nie wiem co ze soba zrobic, laze po domu jak widmo , uczyc sie nie moge, spac juz spalem...i to za duzo, siedze przed kompem i tylko klikam. Niby nic ale zawsze cos, schemat w mojej glowie coraz bardziej przybiera ksztalty koszmaru.
Nie wiem , nie wiem nic.
SPAC! 31.05.2004 :: 16:07 Link
Komentuj (6)
Brak motywacji przyczyna frustracji..
Ale zajebiscie,czeka mnie wpizdu nauki, najgorszy przedmiot do zaliczenia a ja co ? ....nic zamist sie porzadnie uczyc to nic nie robie, co patrze w notatki to odplywam myslami . Nie podoba mi sie to, za duzo mysle o tym o czym nie powinienem.
A dzis z sadystycznym usmiechem czeka na mnie dentysta... o ile laskawie dzisiaj sie zgodzi mnie torturowac. Jak wejde na ten fotel to zanim z niego zejde minie kilka godzin. A pozniej chyc do lozka, z notatkami z prawdopodobienstwa . Jutro na zasmarzke Szyfrowanie Danych - projekt , pozatym wypadaloby juz uczyc sie do egzaminow...
grrrrrrrr niejaki lukasz dal mi pewnym zdaniem do myslenia... fakt ze on jak i ja bylismy pod wplywem nadzwyczaj malej ilosci piwa i zapamietalem to zdanie napawa mnie duma.
Teraz ów zdanie szweda mi sie gdzies w okolicach potylicy , kierujac sie w strone plata czolowego