01.04.2004 :: 23:19 Link Komentuj (5)

Wiosna - czas robienia glupot , wydurniania sie i totalnego luzu.

Jassssssssssne :/ , ciasno tu ! Ale jakos sie na to poradzi. Mam nadzieje.

Znowu SSDD .

A Christine F. czeka , aniolek juz odlecial.


02.04.2004 :: 23:03 Link Komentuj (10)

Nie cierpie takich dni jak ten.

Piatek wieczor? Wlasnie sobie uzmyslowilem ze w piatek wieczor siedze przy kompie i gadam przez gg. :/

W domu czuje narastajace napiecie. Stary umalowal twarz i wykopal topor wojenny. Bedzie jazda, ciekawe na czym tym razem sie skonczy.
Dostal pretekst , calkowicie go rozumiem i wiem czego potrzebuje. Jestem dobry w byciu czarna owca.
Pewien idiota , winien mojemu starszemu 4000 uwaza ze tych pieniedzy mu nie da , bo robota zostala wykonana zle. To jest iskra. A plomien ma sie dopiero pojawic. Zrobie co w mojej mocy zeby mu pomoc.

Operacja Swistak
Chyba rano okarze sie ze nie wszystkie okna w sklepie pana J. sa cale, a na srodku sklepu tkwi kamien.
Ale ja oczywiscie nie bede mial z tym nic wspolnego .

Nie cierpie pryszczy, zwlaszcza tych pod nosem ,na poczatku swedzi , potem sie pojawia i straszy. Wyglada obrzydliwie , strasznie boli . Zobaczymy czy zadziala Clerasil , a moze sam bede musial go wycisnac. Miejmy nadzieje ze nie bede musial amputowac glowy.

APATIA nowe slowo w moim zyciu.
03.04.2004 :: 19:30 Link Komentuj (8)
Kocham imprezki w zjebanym humorze.

Alkoholu .. nadchodze.

Some of me died today .
04.04.2004 :: 23:43 Link Komentuj (7)

Bylem na zwiadach , podczolgalem sie pod wigwam Wqrzajacej Stopy i okazalo sie ze pilnujacy tegoz przybytku nie jest wysporotowanym , silnym i szybkim czlowiekiem. Nadaje sie on raczej na zawodnika Kola Fortuny. Wiec jest juz plan :

Cegla+szyba=brzdek!

A dzis znowu to samo, zycie ma mnie gleboko gdzies. Nie mam sily z nim walczyc.

Nie przejmujcie sie mna... takie kacowe pierdolenie.
06.04.2004 :: 00:30 Link Komentuj (11)

It is done.

Adrenalina=Max
Tetno=Max


Jeszcze nigdy tak szybko nie bieglem,
jeszcze nigdy nie slyszalem tak glosnego bicia swojego serca
jeszcze nigdy nie popelnilem przestepstwa
jeszcze nigdy nie balem sie tak bardzo
jeszcze nigdy przypadkowy,obcy czlowiek tak mnie nie przestraszyl
jeszcze nigdy nie bylo we mnie tyle emocji
jeszcze nigdy nie czulem sie tak winny
jeszcze nigdy nie mialem tyle przypuszczen i podejrzen co teraz
jeszcze nigdy nie mialem tylu mysli naraz
jeszcze nigdy nie chcialem sie tak bardzo znalesc sie w domu
jeszcze nigdy nie czulem sie tak podle
Moje wnetrznosci..naprawde. Tu leza moje wnetrznosci.

08.04.2004 :: 14:05 Link Komentuj (5)

Nie podoba mi sie to wszystko..
Grrrrr ...bede gryzl !
11.04.2004 :: 23:27 Link Komentuj (7)

Swieta swieta swieta

Rodzinka... za duzo jej. Mam juz dosc ... wypie**lac do pracy!!! :)

Marzenia o kangurach :D, 1000 watpliwosci i 0 odpowiedzi.

Wesolych Swiat! Jutro ... polowanie z wiadrem :D
14.04.2004 :: 00:02 Link Komentuj (14)

PICIE PIWA DOBRY ZWYCZAJ!

Kazdy czuje krok , kazde wzniesienie. Czuje sie jak balon , ktory ma zaraz wybuchnac! Do domu coraz blizej, jeszcze tylko jeden blok..jeszcze prosta.. pozniej schody..drzwi i ubikacja. :D

"My faceci mamy fajnie...mozemy sie zalatwic gdzie chcemy"


Na wisielcu prosze uwazac na wachajace, gmerajace w zaroslach mini-ufoludki :D . Warto tez zwrocic uwage czy nie czaja sie 4-rej pancerni(bez psa..chyba im uciekl) .I zapamietajcie...NIGDY ale to NIGDY nie dzielcie sie swoim drzewem wisielcowym !!

Kazde piwo w dobrym towarzystwie smakuje wysmienicie.
16.04.2004 :: 00:19 Link Komentuj (10)

Przy wisielcowym drzewie coraz wiecej butelek..powinni smietnik zainstalowac:) . Czasami lubie sobie pomalpowac, poskakalem sobie po drzewie, poczulem troche dziecinstwa...tego niemiastowego...
Wychowalem sie na wsi , wtedy drzewa to moj zywiol, teraz jak wszedlem na jedno od razu przypomnialy mi sie wiejskie akcje.
Wieczorne chowanie wszystkich furtek w krzakach , historyjki o duchach na zapuszczonym starym cmentarzu poniemieckim. Czasami wkradanie sie do wytworni wody ostromecko(polecam!) i lyk zwyklej oranzady , ktory zdaje sie byc czystym nektarem. Lodki z kory , kilku znalezionych patykow i papieru. Wycieczki na bagna, tylko poto zeby dotrzed do fortu(taka miejscowka starszych znajomych) .
Krzyk matki jak wrocilem do domu zakrwawiony , bo kawalek puszki rozcial mi luk brwiowy. Walki z bratem o hustawke na kasztanie, malpowanie z przyjaciolmi w prywatnym lasku.

Tyle wspomnien w jednej chwili. To wszystko zarawlo sie w jednym udezeniu serca...

Szkoda ze dziecinstwo nie wroci.
17.04.2004 :: 01:33 Link Komentuj (7)

Dzis cos z serii Bydgoszcz noca !

Uwaga na pol-ludzi-pol-parapety. Fajka rzecz swieta ... nie oddam bo moja :/ .
Jak jakis debil czai sie z butelka za twoimi plecami to nie czujesz sie zbyt komfortowo. (Zapisac-zapamietac)
To wstyd zeby na wlasnym podworku znajdowaly sie takie odpady. :/

Bydgoszcz-druga strona. Spokoj , cisza , las , wiater (:P). Musze zadzwonic do znajomego pingwina zeby juz przestal machac. Nowe owlosienie w skroconej formie prezentuje sie nadzwyczaj dobrze. Poprawilo humorka :) .

Kotek juz nie wstanie..niestety.. Wstan kotku!!
Kotek sie zepsul :(. Kotek nie zyje :( .
Kotek sobie poszedl :( .
Do kotkowego nieba :).




18.04.2004 :: 00:37 Link Komentuj (10)
Sam w tlumie ludzi. Schowany w codziennosci. Szukam tej samej duszy zakletej w innym ciele. Gdzies daleko tam, tam daleko, widze ja... a jednak nie... to nie ona. To tylko codziennosc plata mi figla. Bezlitosna , daje zlude-nadzieje. Szarosc bieli szczescia , nawet to mi zabrala.

Knock knock knocking on heavens doors.

Tik tak , tik tak , tik tak...
19.04.2004 :: 19:58 Link Komentuj (9)

Wqrza wqrza wqrza...

Zly dzien i tyle.
Kupie sobie jakiegos gryzaka bo bede mial siostry poobgryzane.
Mia more.
Glowa, zab , ucho , czaszka , kolano , barki , prawy cyc.
Ał , ał , ał , ał ,ał , ał , ał.


21.04.2004 :: 17:23 Link Komentuj (5)

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa(h)aaaaaaaaaaaaaaaa,
Cudownie, pieknie , zajebiscie ...

Pozyczcie mi wozek inwalidzki ... nie moge chodzic... na dzis mam dosc kolek .
Entliczek pentliczek ...
..bec
22.04.2004 :: 13:37 Link Komentuj (10)

List do przyszlego Ja

Dzis jest czwartek... totalna pustka, gadam sobie z niejakim W. i czekam na zbawienie boskie. Czekam az zesle mi kobiete ze snow prost w me ramiona. Wpadne w milosna ekstaze zostawiajac rzeczywistosc gdzies daleko....
Jasssssssne.

Czegos w ciaz mi brak, chociaz nic nie robiac dostaje jedzenie mieszkanie dostep do kompa i wszelkie wygody o ktore ja walczyc nie musialem gdyz zrobil to za mnie moj ojciec. Lista rzeczy ktore zrobisz po przeczytaniu tego listu :

1) Ucaluj swoja kobiete jak mocno zeby poczula twoje cieplo.
2) Kup sadzonke pojedz do Ostromecka i zasadz drzewo w okolicznym mini lasku.
3) Zrob dzien wolnego zabierz rodzine i jedzcie pozwiedzac Polske.
4) Zastanow sie nad swoim celem w zyciu...bo pewnie jestes na to zapracowany.
5) Jedz do rodzicow i powiedz im jak bardzo ich kochasz , mimo wszystkich rzeczy ktore powiedziales i zrobiles.
6) Zadzwon do Jezego Lukasa i do rodziny Nowaczykow (:) i wyciagnij ich na 2 na maraton z browarkami
7) Jedz w odwiedziny do brata i siostr.
8) Nie zapominaj , zwlaszcza przy wychowywaniu potomstwa , ze sam kiedys byles mlody i glupi , ta mlodosc i glupota nazywa sie dziecinstwem . Nie ograniczaj ich... ale chron .

Pospisano : Sz.K.
23.04.2004 :: 23:41 Link Komentuj (8)

Mniam mniam :) kielbasska z ogniska , ziemniaczki pieczone , na popicie deszczu pare kropel.

Ognisko... w wersji mini :) .
Strazak Sam na koncu i chmura oparow :P .

25.04.2004 :: 01:51 Link Komentuj (6)

... na uwiezi.

Nie ma mnie tu, jestem nigdzie. Wyobrazam sobie przesycona ciemnoscia nadmorska noc. Spacer na plazy, huk fal ,szum wiatru w uszach. Z gory patrzy na mnie strzelec , skorpion i moja osobista gwiazdka. Siedze sam na budce ratownika. Pozostawiajac mysli swobodnemu biegowi. Docieram na kraniec mojej duszy. Najgorsze obawy iszcza sie pozostawiajac za soba krwawy slad .
Nie ma mnie...znikam.

Dygresja : Na oczy mi siadlo , ale przede wszystkim na mozg. Jest 1000 rzeczy ktore powinienem zrobic , ale nie robie nic. Siedze w swojej norze i czekam na jakis pierdolony cud. Nawet teraz zdajac sobie sprawe bedzie mi trudno to przelamac.
Wnioski : Cel - jeden jasny , nie komplikuj go sobie, ale dobrze sie nad nim zastanow zebys mial pewnosc ze dobrze idziesz.

Dzis obralem cel, daze do tego. Punkt zwrotny. Albo wszystko albo nic. Czas operacyjny : tydzien .

25.04.2004 :: 19:55 Link Komentuj (10)

Pisenka dnia : Blenders - czuje ze ja musze...

...no wlasnie tak!
26.04.2004 :: 23:11 Link Komentuj (13)

Nie nie nie ... to nie tak powinno byc! Czuje jak swiat przecieka mi przez palce. Teraz... wlasnie teraz w tej chwili moglbym robic 1000 rzeczy, ktorych pozniej nie bede mial okazji zrobic. Mlodosc , radosc !! Teraz..wlasnie teraz!!! AAaaaaaaaaa!!!

A czemu sie nie ciesze? 21-letni emeryt na wozku o 5 kolkach i jednym podparciu.

VEGETACJA !

Potrzebuje szalenstwa ryzyka milosci walki zapomnienia innego stanu swiadomosci .

Zadowolenie - obce uczucie, zapomniane juz
27.04.2004 :: 22:27 Link Komentuj (2)

Cytat z pewnej ksiazki :
"Ogarnal mnie gleboki zal - i nie tylko dlatego, ze dotad balem sie zycia. Czym jest obawa przed odtraceniem, odkladanie planow na pozniej, skoro liczy sie przede wszystkim to , by cieszyc sie pelnia zycia ? Stalem sie wiezniem trumny i bylo juz za pozno , zeby zaczac od nowa, wykazujac odwage , na ktora dawno powinienem sie zdobyc "

"Zmiluj sie nad tymi , ktorzy lekaja sie smierci , niepomni, jak wiele przemierzyli krolestw i jak wieloma smierciami juz umarli , i czuja sie nieszczesliwi, poniewaz sadza ze pewnego dnia nadjedzie kres wszystkiego.. "

I na koniec ...
"Kto nie ma [miecza] , niech sprzeda swoj plaszcz i kupi miecz" Lk 22,36

28.04.2004 :: 11:23 Link Komentuj (11)
Strasznie mnie to hamuje.
Chce byc glupi i nie czuc tego swiata tak mocno jak teraz. Kazdy delikatna ranka przemienia sie w krwotok blizne i straszny bol. Pochlaniam ten swiat cala dostepna mi percepcja. Na codzien. Potrzebuje alkoholu bo chce byc glupszy, chce gubic watpliwosci i podejmowac decyzje bez wachania. Nie zastanawiac sie nad tym co bylo lub bedzie , lub mogloby byc . Moja percepcja jest bezlitosna, nie pominie zadnego szczegolu. Kazda zyciowa gorka jest Everestem a kazdy dolek jest wilczym.

Ide po wodke ... pije do upadlego ... iq = 132 cel -> 81
28.04.2004 :: 23:15 Link Komentuj (9)

I think i dont like it.

Ciezkie granie na uszach, wspomnienia metallicy , chwil gdy pomogly mi ich utwory. Swiat wali sie na glowe, kazdy ma problemy , mam i ja. Na szczescie to tylko drobnostki.
Alkoholizm , to slowo przychodzi mi do glowy. Kiedy cos takiego mozna stwierdzic ?

Dziekuje ze jestes , ty tez i ty i ty ... tylu ich... kazdy wyjatkowy , kazdy inny, ale dla mnie tacy sami.
30.04.2004 :: 16:52 Link Komentuj (13)

Dzialeczkowy szał ...
Winko+bolsik. Tyle starczy. Kielbasa , grill, gitarra , wyborowe towarzystwo , z malymi brakami lub nadwyzkami .
A u mnie po staremu ,jeden gest - miliony domyslow . Dolki , pagorki , wawozy.

Dobra juz dobra przestaje pieprzyc i sie zmywam. Milego weekendu zycze wszystkim.

A do UE wejde sam.

Soulfly
Amicus
Majka
Aniolka
Sioster
Nieistotne
Iskra
Opethka
Wild
Wesolutka
Miho
Green Eyed Peas
Majon
AbsoKURWAlutnie
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad