03.03.2004 :: 14:13 Link Komentuj (11)
Przegralem, a tak wlasciwie nie ja tylko moj uklad immunologiczny.Teraz przy skromnej pomocy paracetamolu niszcze to chorobsko. 3 dni w lozku lezalem, 3 dni nuuuudy. Myslalem ze jak bylem zdrowy to sie bardzo nudzilem , ale teraz wiem ze sie mylilem. Pierwszy dzien byl spoko, niedziela , przykryty po czubek nosa ciepla pierzynka zaczytywalem sie w "Zielonej Mili" . Obrocilem te 300 stron w 1 dzien, ale przynajmniej sie nie nudzilem.
Dzien drugi - koszmar . Ksiazka sie skonczyla :(, zlapalem za gazete, ta lektura nie starczyla jednak na dlugo. Bylem niczym odkurzacz , pochlanialem kazdy znaczek , gdziekolwiek go znalazlem. Pozniej przenioslem sie do pokoju mojego brata i beszczelnie zajalem mu kanape :]. Ogladalem sobie tv , ale to nie bylo tez zbyt interesujace, jednak nauczylem sie wielu rzeczy : tego ze pakowana prozniowo kawa zachowuje swoja swierzosc, ze aby mniec miesnie Pudzianowskiego musze sobie zakupic wadliwe krzeselko bez podparcia i "relaksowac" sie na tym przedmiocie tortur przez 5 min dziennie. Do 21 ogladalem tv , w koncu brat sie zdenerwowal i wywalil mnie z pokoju pod pretekstem ze idzie spac. W tym momencie zaczal sie horror. Swinstwo , ktorym sie faszerowalem , co mialo mi niby pomoc, powodowalo skutki uboczne : bezsennosc. Reszty juz chyba pisac nie musze.. Ok 4 zasalem, a moj kochany braciszek zniwelowal moje wysilki niespelna 2 godziny pozniej.Zapalil swiatlo i zaczal szukac po moim pokoju swojej golarki. No comment.
Wtorek - podobnie.. tylko ze snem bylo wiecej zwaly.. ale to opisze jutro..pewnie.


05.03.2004 :: 19:46 Link Komentuj (10)
Choroba jeszcze trzyma :(.
W moje urodziny w nocy o godzinie 0:40 ktos zaczal walic w moj parapet(!) i zasypywac moja komorke sygnalami. Ja lezalem akurat pod koldra i staralem sie wypocic reszte tych wstretnych zarazkow z mojego ciala. Nie bylo mi w glowie teraz wychodzenie i otwieranie okna. Jak sie pozniej okazalo byla to dwojka znajomych postanowila jako pierwsza zlozyc mi zyczenia urodzinowe. Niestety nie moglem im otworzyc okna, pozniej dostalem smsa ze prezent(?) lezy na balkonie.
W paczce z prezentem bylo : Drapaczka ( takia lapka jak sprzedaja nad morzem) , odrecznie zrobiona laurka z wizerunkiem krowy i owcy (?) , list oraz ksiazka A.Mickiewicza "Grazyna" (?). Jak sie pozniej okazalo na pierwszej stronie widnieje podpis mojej mamy wiec ksiazka byla moja, fajna metoda na zwrot "pozyczonej" ksiazki. Zapomnialem dodac ze o 0:40 musialem podlaczyc do ladowarki kom. bo byla troszke przeciazona od ilosci smsow jakie na nia splynely. :) . Naprawde fajne urodzinki. Pozniej z wizyta wpadlo jeszcze kilka znajomych, tych ktorych nie odstraszala specyficzna mieszanka bakteri zajdujacych sie w moim poblizu.

To byly naprawde udane urodziny. Dziekuje wszystkim ktorzy o mnie pamietali.

06.03.2004 :: 15:01 Link Komentuj (7)
Zakupy!

Niech ktos mi powie , jaka mam kupic karte ? Radeon 9200 His 64 DDR 128bit czy jakiegos FX 5200? Zastanawiam sie , bo chce zeby wydajnosc byla dobra. Co wy na to ? Poleccie mi cos
08.03.2004 :: 22:34 Link Komentuj (4) Dni dynamit!

Wy kobiety macie swoje "uprzywilejowane" dni w miesiacu. A faceta niewiadomo kiedy trafi cos takiego. Poprostu wystarczy w takim dniu dac powod, nie zdarza sie to czesto , ale sie zdarza. Lepiej zeby nikt mi wtedy w droge nie wchodzil. Stan swiadomosci i pozniom myslowy rowny jest zero.Przyszlo mi to do glowy ostatnio, zauwazylem cos takiego. Nastepna wada do zwalczenia.
09.03.2004 :: 22:40 Link Komentuj (9)

Ostatnie miesiace to prawdziwa rewolucja dla mojego zycia. Wiele osob mi mowili ze sie zmienilem. Moze troszke doroslem, tak mi sie wydaje. Wiem jedno.. duzo sie nauczylem. Lekcji ktore mi udzielono nie pojda w las. Przezylem cos w rodzaju utwardzania uczuciowego. Zmienilo sie postrzeganie kobiety... diametralnie.. co nie znaczy ze na gorsze.
Zauwazylem u siebie cechy ktorych wczesniej nie widzialem, zarowno te zle jak i te dobre. Moja samoocena troszke sie poprawila. Inaczej tez zaczelem dostrzegac moja przyjazn z czworka przyjaciol, teraz wiem ze gdyby ich nie bylo bylbym polowa siebie.I chodz czasami nie ma o czym gadac i czasamy mamy siebie dostyc to wiem jedno. To przetrwa bo tu nie ma zawisci,chamowy i zazdrosci. Kazdy dziala dla dobra zarowno siebie jak i reszty owieczek. I mimo ze zdazaja sie klotnie, jazdy bez sensu lub tylko dlatego ze byl zly dzien to nastepnym razem jak zobacze te mordy , jeden porozumiewawczy usmiech , jeden gest i wszystko znika , zupelnie jakby sie nie zdarzylo. Wystarczy tylko jedna chwila a oni przeswietlaja moja dusze i widza co jest grane.
Przyjaciele prawdziwi caly czas o was pamietam.

1 8 l. - przyjazn z dedykacja dla nich chodz nigdy tego nie zobacza.
10.03.2004 :: 22:30 Link Komentuj (8)

Stale ip .
Zalozylem sobie serwer ftp i teraz rzadze. Ciag dalszy - strona w php z baza sql. No nie ...informatyk pelna geba. A co do karty graficznej to Gainward GeForce 3Ti 64 ram juz zamowiona i teraz czekam az do Bydgoszczy ja sprowadza.

Dzis smiejemy sie z tego jak znajomy dostal z lusterka od autobusu linii 74 . Widocznie mu sie nalezalo. Na szczescie jest caly i zdrowy. W pamieci zostanie mi dzwiek udezenia plastikowego lusterka o znajoma glowe(przytlumiony przez bojne owlosienie) oraz soczyste "Ojejku" w ustach poszkodowanego :).
12.03.2004 :: 00:59 Link Komentuj (9)

Zawodze w codziennosci.

Wiele osob postrzega mnie jako istote inteligentna. I tu sie myla. Jestem blyskotliwy gdy mam dobry dzien. Czasami robie takie glupoty ze sie w glowie nie miesci. Nie wiem czy to sa dni slabosci , ale czasami nie mam zupelnie ochoty/sily aby prowadzic jakakolwiek rozmowe na poziomie. W tych momentach najchetniej wylaczylbym mozg i poprostu wegetowal. Walcze z tym , ale czasami sie nie da , bo dzien poprostu obliguje nas do zmniejszonej percepcji oraz reakcji na wszelakie bodzce. Spadam spac bo jestem po 3 browarach (pozdrawiam pijacych) i pewnie wypisuje glupoty :D
14.03.2004 :: 16:15 Link Komentuj (11)

Klawiatura w ogniu!

Chwila nieuwagi ...i litr(przynajmniej jak twierdzi moj brat) wylanego soku na klawiature.Poczatkowo zadnych efektow nie bylo. Nawet nie wiedzialem ze sie cos wylalo na klawiature bo kalurza byla obok. Pisze sobie spokojnie nie zdajac sobie sprawy z tego ze w srodku utworzylo sie mini jeziorko. Nagle przestaje dzialac spacja .. lapie za klawiature ,chcac poprawic kabel a tu zpod klawisza enter(tego malego) ciurkiem leci sok. AAA... panika w oczach - nie zastanawiajac sie dlugo wylaczylem kompa.Wszelkie proby rozkrecenia kawiatury spelzly na niczym. Jak pozniej sie okazalo pod kilkoma klawiszami zostaly zgrabnie ukryte srubki. Po chwili zastanowienia przystapilem do osuszania sprzetu. Przedtem wylalem jednak reszte soku z klawiatury do zlewu i wytarlem cala recznikiem. Suszenie trwalo dlugo - w koncu musialem miec pewnosc ze jest sucha. Podlaczylem klawiature na drugi dzien i... poczatkowo nic, wszystkie literki dzialaja, nawet spacja tez. Jednak po chwili do moich receptorow w nosie dotarl smrod spalenizny. W tym momencie nie dzialaly juz niestety literk T G B oraz spacja. Wylaczylem kompa i zabralem sie ochoczo do rozkrecania klawiatury. Gdy wykrecilem juz wszystkie srubki(te o ktorych wiedzialem) klawiatura nadal sie opierala. W akcie desperacji chwycilem za cos ciezszego. W tym przypadku byly to duze klucze. Przy uzyciu fizycznej przemocy klawiatura otworzyla sie przedemna. Nie bede wspominal o takiej drobnostce jak wylamany kawalek plastiku, bo po co :P. Okazalo sie ze przepalone sa dwie sciezki i trzeba zmostkowac. Pojechalem do kuzyna - elektronika ktory pomogl mi wykonac zabieg. Przy okazji tego ze klawiatura ukazala swoje prawdziwe wnetrze przedemna ,ja w nagrode dokladnie ja wyczyscilem. Teraz lsni czystoscia jak nowa.

I LOVE MY KEYBOARD :P
18.03.2004 :: 17:57 Link Komentuj (8) Zabiegane dni , nie mam czasu na nic, nie mam czasu dla nikogo :(. Komp mi sie sypnal , bardzo powazne uszkodzenie. Tymczosowo udalo mi sie postawic na nogi , zobaczymy jak na dlugo.

DOSTALEM STYPE!!!!!!!!! - czyli ide na prawko. Nie dlugo sam bede mial przyjemnosc uczestniczyc w polowaniu na emerytow. Kto wie , moze nawet potrace moja wykladowczynie :) ...eh.. to by byla statysfakcja :D .

Wracam do roboty, a pozniej relax przy pivku.
19.03.2004 :: 22:26 Link Komentuj (9)

Blogie uczicie, tak obce , wyidealizowane.Chce patrzec przez rozowe okulary . Ziemia obiecana , czuje jednak ze im bardziej tego chce tym mniej to jestem w stanie je osiagnac. Dziecko spolodzone , ojcem : czlowiek ,matka : nadzieja. Dano jej imie, czesto dzis uzywane. Szukam osoby ktora poczuje ten stan razem ze mna. Samotnosc moim atrybutem. Teraz doskwiera jeszcze bardziej...

Wierze...

21.03.2004 :: 22:38 Link Komentuj (10)

Swiat jest podly.
Czasami chce nie miec nic wspolnego ze zwierzeciem zwanym czlowiekiem. Jak mozna takie rzeczy robic. Jak sie moga takie rzeczy dziac?

Boze.. czemu na to pozwalasz ?
23.03.2004 :: 21:40 Link Komentuj (6)

Swierza krew, cos nowego , cos innego , cos.... co ubarwi mi zycie. Szukajac przeznaczenia. Gubie sie w tym .
Moj okreslony cel w zyciu : zona , dzieci , dom , stala praca.

Czy na pewno? Gdzies w glebi serca tego chce. Ale teraz? Jeszcze nie teraz. Czego teraz chce?

Szukam... samego siebie.

Czuje sie wypalony, zmeczony, zniesmaczony, zawiedziony , jalowy , beznadziejny , szary , pospolity , zdezorientowany.

Mam dostyc dni-nic , chce zrobic cos innego . Cos co zapamietam do konca zycia. Mam przeciez czas , mam checi ... to czego mi brakuje.

Ide wpizdu...

Nobody knows my trobule but god ...
24.03.2004 :: 00:01 Link Komentuj (9)

Przejawy alkoholizmu ?

Potrzebuje alkoholu w ilosciach hurtowych , najlepiej zeby ktos przeniosl mnie w czasie 3 tygodnie do przodu.

Impreza? Jasne...
Alkohol ? Jak najbardziej.. byle duzo....
Dzis? Nie
Jutro? Nie
Za tydzien? NIE!!

I nawet kiedy bede sam...
24.03.2004 :: 21:44 Link Komentuj (12)

A droga dluga jest , niewiadomo czy ma kres , a droga kreta jest , co dalej za zakretem jest ?

Kamieni mnostwo , pod kamieniami lezy szklo.

Gdyby nie to szklo to by sie szlo..

Chodz droga jest bez konca , pozornie bezznaczenia.
Mniemam ze mam powody by drogi swej nie zmieniac...
Nie zmieniac ,nie zmieniac , nie zmieniac

Akurat !


Zagadki ? Uwielbiam zagadki...
Co to jest ?
Siedzi przed kompem i nie wie co ze soba zrobic. Bije glowa w sciane zastanawiajac sie : "Co robic?"


28.03.2004 :: 03:33 Link Komentuj (11)

3:30 czy 4:30 ?

Ehs.. ide spac.

Ps. i co sadzicie ? :D
28.03.2004 :: 22:59 Link Komentuj (4)

On chce wojny , widze to , wyczuwam ...
Wszytko co dla mnie dobre go boli, moj smiech , wszystko zle ?
Jak tu wierzyc w slowa? Czemu jestem czarno-wyjatkowy?

Ciagle gryze sie w jezyk , trzymam nerwy na wodzy , nie daje sie prowokowac. Dlugo tak nie wytrzymam. Rozmowy nic nie daja. Zupelnie jak grochem o sciane.

DANGER DANGER DANGER!!

Kawa dziala na mnie pobudzajaco - nawet male ilosci.
Wena przyszla podczas filmu. Brakuje mi tylko jednego zdjecia i bedzie wypas. Narazie nie moge go znalesc.

Ten miecz to Anduril , jakby ktos nie wiedzial.
28.03.2004 :: 23:41 Link Komentuj (7)

JaK nIe TU T0 gDziE!!
Atak na fantom , Call me Betty

A na dokladke QRWA MAC!

Wszystko sie moze zdarzyc. Grrrr
29.03.2004 :: 23:06 Link Komentuj (10) Chcialem cos napisac ... ale nie wyszlo.

Christiane F. mnie pociaga , ale chyba jednak dam sie zaciagnac aniolkowi(bez skojarzen) do lozka .

Granicy nie przekroczono, narazie przegrupowuje sily i przygotowuje sie.

I'LL DO EVERYTHING ... EVERYTHING

SSDD ? Wiecie co to znaczy ?
31.03.2004 :: 17:11 Link Komentuj (5)

Ide ja zaliczyc. Najwieksza kosa na kierunku, niepochlebne opinie bym mogl pisac caly dzien , ale wystarczy to ze mnie nie lubi i z wzajemnoscia.
Rachunek prawdopodobienstwa - prosze obliczyc ile wynosi prawdopodobienstwo ze zalicze panu odrobienie tych cwiczen ? Ja panu powiem - 0!

Jakie jest prawdopodobienstwo ze siedzac z tylkiem na krzesle stanie sie cos , na co tak bardzo czekam? 0!

Biore dupe w troki i mykam odrobic panszczyzne.

Jakie jest prawdopodobienstwo ze wroci moj wyostrzony stan swiadomosci i pelna wladza umyslowa do momentu otrzymania zadan ? 0!

Grrrrrrrrrrr

Dzisejszo wczorajszy kebap super superowy!!

Soulfly
Amicus
Majka
Aniolka
Sioster
Nieistotne
Iskra
Opethka
Wild
Wesolutka
Miho
Green Eyed Peas
Majon
AbsoKURWAlutnie
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad