05.12.2005 :: 23:15 Link
Komentuj (3) Ciezkie dni nadchodza.
W pracy tyranie, w domu tez fajnie jest, ale najbardziej przeraza mnie moja praca inzynierska ktorej nawet zarodka nie napisalem.
Zacialem sie i nie wiem jak to dalej ruszyc.
Wqrwia mnie jedna sprawa. Posiadam jakastam wiedze ktora chcialbym bardzo wykorzysatac w pisaniu tej pracy. Niestety nie moge bo promotor narzucil nam tematy i tak zamiast spacerku w stylu "Sklep internetowy" mam zadanie typu "Szyfrowanie strumieniowe".
Brzuchol rosie i to nie bez mojej winy. Obrzeram sie kebabami i innymi parszywymi fast foodami , a tak naprawde marze sobie o czyms co mialoby dobry wplyw na moj ogragnizm.
Nowe spodnie wisza sobie na moim nowym rozjebanym kurwa mac fotelu typu exclusive. Teraz zakuli mnie w dyby i wystawili na rynek rodziny zeby mnie obrzucali zgnilymi owocami. Dzis na szczescie zalatwiem sobie reklamacje i jak sie nie beda opierdalali za duzo to moze w ciagu miesiaca fotel bedzie sprawny.
A moje sloneczko swieci coraz jasniej. A ja je chowam tylko dla mnie i nikomu nie oddam . My precioussssssss .
13.12.2005 :: 16:29 Link
Komentuj (6) Zima nadciaga a znia ciemnosc.
Wiecie ze brak swiatla powoduje depresje? To dlatego wszyscy siedza w zimie przed kompami i uzalaja sie nad soba. Mi na szczescie nie pozwala moje kochanie i tak latam z geba wykrzywiona w usmiechu juz kolejny miesiac.
Praca inzynierska zasuwa zolwim tempem, a ja zasuwam na biezni... przynajmniej raz dziennie. Zobaczymy jak dlugo wytrwam w tym.
Chcialem pozdrowic wszystkich ktorych proba czasu i wastwa kurzu nie odstraszyla od czytania moich wpisow.