01.12.2003 :: 00:17 Link Komentuj (1) Z qmplami luz...chyba...lukasz sie troszke zdenerwowal...ale spox bedzie. Pozatym ja tez czesto sie na nich wqrzalem...z czasem im przejdzie :D .

Qrcze mam dylemat...o ktorej sie jutro obudzic...
Na nudny wyklad o nieludzkiej porze - 8:00
Na extremalnie nudny wyklad na ktorej co tydzien jest lista - 9:30
Cwiczenia z architektury - 11 :D

Najlepiej to wogole sie nie budzic :D...ehs ale chyba pojade na oba wyklady chodz nie wiem jak to wy3mam zwlaszcza ze o 6 musze sie obudzic...a teraz jest juz po 0:00 :D


01.12.2003 :: 00:30 Link Komentuj (6) POMOZCIE!
Trwaja zarzarte spory o to czy na zdjeciu powyzej...osoba patrzaca w okno to kobieta czy mezczyzna...Prosie o wpisy...
01.12.2003 :: 22:09 Link Komentuj (0) Wynik ankiety:
3 glosy : facet
2 glosy : dziewczyna
Hehe ...mialem racje :D
Ps I tak zmieniam szablon...

01.12.2003 :: 23:52 Link Komentuj (8) Szablonik zmieniony.

Dzisiejszy dzionek byl wypas. O godzinie 1 w nocy zadecydowalem ze wstane o 6 i pojde sobie na wyklad (tak zeby uspokoic sumienie bo dawno wykladowcy nie widzialem). Oczywiscie wpadam zaspany...rozgladam sie ..sala zamknieta...Lece do gablotki ,a tam komunikat : "Zajecia z prof. Chorasiem w dniu 1.12.2003 odwolane!"
No qwa mac! Czlowiek sie zrywa rano, z mysla ze nauczy sie czegos nowego...a tu dupa ! Teraz czekaj sobie glupku 1,5h
na nastepny wyklad! Ale luz siedzialem tam i przysypialem...
Pozniej extremalnie noodny wyklad z rozniczek...boshe ale ten rusek przynudza , i nie mowi sie "całku" tylko "całka" !!
2,5h okienko to nastepna excytujaca rzeczy jaka mi sie zdarzyla..
Noodne cwiczenia i wio do domu! Tu znowu nauka...zasnolem przed kserowkami...ktos przykryl mnie kocykiem ( mamusia :* ) ,obudzilem sie dopiero jak dostalem smsa i do kompa i tak do 1 :D

02.12.2003 :: 22:47 Link Komentuj (4) Ksieza rox :P!
Dzisiaj sobie pobiegalem z kolezanka K. , musze wkoncu dbac o sylwetke atlety (buahaha! jasne) . Przy okazji K musiala zalatwic pewna sprawe w kosciele...nio i porwala mnie ze soba...
Qrcze poznalem ksiedza...nic nie mam do ksiezy ale ten to wyjatkowy orginal :P. Pierwsze co mi sie rzucilo na mysl to "qrde jak on chodzi!!" wszedl z gracja kocicy...machajac biodrami...nie zebym na to zwracal uwage, no ale qrde u faceta to niecodzienny widok.Usiadl na kanapie wczesniej zapoznajac sie ze mna i mierzac dziwnym wzrokiem (:P glupio sie nawet poczulem :P) .Zalozyl noge na noge ... boshe... no comment. Prawie kazdy facet przy takiej czynnosci polamalby sie i zwichnał wacka w 4 miejscach...ale nie on. Wtedy nabralem dziwnych podejrzen, gdy dotralo to do mojego mozgu... poczulem sie dziwnie osaczony. Nastepnie seria pytan(wyszeptanych dziwnie zachrypnietym glosikiem) nie majacych nic wspolnego ze sprawa z jaka tu z K przyszedlem...Co robisz , skad sie znacie, etc... qrcze po co mu to... Wychodzilem z tamtad z ulga... Nie mam nic do ksiezy...ale jezeli kazdy taki jest to nie chce wiecej ich poznawac...pomyslec tylko przed takimi sie spowiadam...
03.12.2003 :: 00:12 Link Komentuj (0) Wlkejam te kawaly majac nadzieje ze mnie nikt za to nie scignie...

Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...

Teraz cos dla iskry :D
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy w słuchawce:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor.
- A my się, k...a, jeszcze uczymy!!!

Policjant zatrzymuje studenta, prosi o dowód, otwiera go i czyta:
- Widzę że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opier...amy się.
- Opier...amy się - potwierdza student.
- O!? Studiujemy!
- Nie, tylko ja studiuję.
03.12.2003 :: 01:21 Link Komentuj (1) Ehs...jutro...he ? dzis na 7 ..o 5:50 pobudka...bosh...powinienem juz spac... Nie wiem co napisac... wiecie o co chodzi...
Czekoladka ..gdzie jestes ...chce z toba pogadac teraz :(
03.12.2003 :: 06:16 Link Komentuj (1) Wsalem dzisiaj w fatalnym humorze...nie wchodzic mi w droge bo bede gryzc!! Jednym pocieszeniem mym ... eh ... tego tez nie dostane... to i tak nie pomoze... NIE CHCE MI SIE NIC a zwlaszcza isc na ten pierdolony angielski!!
03.12.2003 :: 08:50 Link Komentuj (0) Wlasnie wrocilem z uczelni...jest 8:50 ,ale sie qrwa wcale nie ciesze...czemu? ... Teraz wiem czemu slowa sa jedna z najczestrzych przyczyn smierci... Ide spac moze to pomoze.... Ps zjebcie mnie posze za to ze jestem len i mam za dobrze ...z gory dzieks
03.12.2003 :: 13:51 Link Komentuj (4) Znowu napadla...zauwazam pewna powtarzalnosc dolkow... co kilka dni ... reszta albo jest szara albo nijaka. Dawno nie mialem tak dobrego humoru jak wczoraj...napisalem zajebiscie kolo..mialem duzo czasu wolnego..no i ten numer z ksiedzem... :)(dzieki za wpisy) ...ale wszystko co dobre szybko sie konczy... szkoda ze tak gwaltownie .
03.12.2003 :: 23:02 Link Komentuj (0) Zmieniam sie.. czuje to.. wcale tego nie chce...ale swiat i ludzie odemnie tego wymagaja. Walczylem 3 lata nie mam juz sil ani chceci...mialem nadzieje ze to nie nastapi, a jednak. Teraz bede szare, bezuczuciowe bydle ...ale przynajmniej bede mial szanse na znalezienie sobie kogos kto mnie ... polubi . Ehs... ja nie chcem!!!
04.12.2003 :: 01:03 Link Komentuj (3) 31 wpisow mieczaka... Przestaje byc nim ... I've died today :(
Zastanawiam sie nad spaleniem pamietnika... przeciez nie jest juz moj. Zamienilem sie w glaz... jak wszyscy wokolo ... tego chcieliscie qrwa! no to macie! pierdole was i wszystko w kolo !
Ikar rozpierdolil sie wlasnie o skaly ! Dobranoc ... Dziekuje wszystkim ktorzy sie wpisywali , to dla niego cos znaczylo ...
04.12.2003 :: 23:25 Link Komentuj (3) Kupilem sobie nowiuskie glany, bede nimi kopal ludzi ,ktorzy mnie kopali. Sa twarde, czarne i z polyskiem . Wydalem na nie moje ciezko wyludzone pieniadze ... ale przynajmniej bedzie mi cieplo z nogi :P . Humorek mi sie zmienil , ale postanowien nie cofne.. wiem co robie..
05.12.2003 :: 07:31 Link Komentuj (6) Wlasnie siedze w domu jak debil i czakam na ojczulka bo pojechal cos zalatwic... qrde nie mogl mnie pozniej obudzic!!!! ???? 7 zupelnie by wystarczyla :/ . Od rana robil juz glupie uwagi... qrde ... nawet sie jeszcze nie rozgrzal a juz mnie wqrwia... jak ja z nim dzien wy3mam :) . Spoko tak strasznie nie bedzie ... chyba .
05.12.2003 :: 23:08 Link Komentuj (2) TDI lepsze niz wodka :D.
Dzis pracowalem z ojczulkiem...moj tatko ma firme budowlana...ale nie taka jak pisala krolowa elfow...bo oni nie pija... pozatym swietni z nich fachowcy.. przynajmniej tak ludzie mowia. Pracowalem u taty juz jako dzieciak w wakacje. Strasznie mnie to wqrzalo ..bo to miala byc kara...(nie wiem co przeskrobalem..ale bardzo prawdopodobne ze mogli sie az tak wqrzyc)..i byla i to ciezka. Jako 15 latek zapierdalalem z 20 kilowymi worami cementu i wapna.. caly dzien kopalem doly ... tatus zapewnial mi tego typu atrakcje .. nie szczedzil mi bolu. Najgorsze bylo w tym to ze to byly WAKACJE a ja caly czas na budowie spedzalem. Mimo mojej watlej budowy i zapedow intelektualistycznych (buahha) pracowalem jak robol. Zdarzyla sie nawet taka sytuacja,szedlem w moim "garniturze" , przechodzila matka z chlopakiem w moim wieku...popatrzyla na mnie , kolesowi musialo nie isc z nauka, i powiedziala:"Jak sie nie bedziesz uczyl to skonczysz tak jak on ! " No comment...
06.12.2003 :: 07:00 Link Komentuj (2) Wlasnie szamam sniadanko... pomyslalem ze zajrze... eh ...pozatym musze naladowac sobie bateryjki bo jestem totalnie klapniety :(. Damy rade ... dzisaj trudny dzionek... ps. co dostaliscie na mikolaja...? Pochwalcie sie ...
06.12.2003 :: 16:20 Link Komentuj (3) Znowu nawachalem sie... nie , to nie klej... TDI . Srodek uzywany kiedys jako gaz bojowy, teraz stosuje sie do tworzenia pianek polietylowych (chyba :/ ). Jak nie wiecie co to jest ..to zlapcie za noz i wbijcie (nie! nie w tesciowa , siostre,brata , dziadka czy kumpla..) w ...tapczan :D . To takie gabkowate to wlasnie ta pianka ... Dobra ja mykam bo zaraz sie goscie zwala ...
06.12.2003 :: 22:46 Link Komentuj (0) Teraz czytam mojego bloga i sie po czole pukam... nie napisalem ze tdi nawachalem sie w pracy... tatko mnie zabral i wstawialismy okno przy zbiorniku z tym swinstwem. Qrde przeczytalem poprzedni i pomyslem sobie : narkoman jakis :/ .
06.12.2003 :: 22:55 Link Komentuj (0) "Pomóż proszę mi...

dzisiaj moje suche usta przyjmą wszystko
a każda jedna kropla jest deszczem
jeszcze

powiedz proszę coś
coś co nada jakiś większy sens
tej ciszy co zabija każdą moją myśl
cokolwiek

dzisiaj każde jedno słowo jest wierszem
jeszcze"...

06.12.2003 :: 23:05 Link Komentuj (2) Moj bol zgodnie z moimi planami zaczyna przeistaczac sie w agresje... do tego dazylem... tego chcialem. Nawet nie chce panowac nad nim... Niedlugo cale to co siedzi we mnie znajdzie ujscie...

Nadymany jak balon
07.12.2003 :: 21:40 Link Komentuj (8) wlasnie uzeram sie z niejakim w32/blaster ... co za goowno! Zainstalowalem nowy systemik i po godzinie (bez firewalla) juz bylem zainfekowany. Damy rade! Zaraz usune hama :P .Co chwile wyalcza mi sie komp :/ nawet blogow spokojnie nie mozna poczytac :P.
07.12.2003 :: 23:58 Link Komentuj (5) Siedzem sobie w domku .. jak i pewnie ty... moje mysli przelatuja niepostrzezenie do rak , ktore rownie niepostrzezenie zapisuja ulotne momenty. Po co ja to pisze... po co mi ten blog... nie zastanawialem sie nad tym. Na poczatku pisalem go dlatego ze emocje we mnie kipialy... musialem gdzies dac im upust. Ale teraz juz tak nie jest... nie bedzie... pisze o codziennych sprawach, bzdurach i pierdolach , ktorych za pare dnie sam nie bede pamietal. Moze dlatego to pisze... zeby nie zapomniec... Ale filozofa zlapalem... Dochodzi polnoc... mykam do wyrka...Dobranoc wszystkim
08.12.2003 :: 21:38 Link Komentuj (3) Qrwa jego mac!
Nie dosc ze najas nowa odmiana blasterka hula po moim systemie!!!! to jeszcze jebany windows nie chce sie zaktualizowac !!! mam ochote pogryzc krzeslo!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
08.12.2003 :: 23:57 Link Komentuj (4) Wielkie sylvestrowe plany :P!

Qrcze niedlugo przerwa swiateczna ... nalezaloby sie zakrecic kto imprezke robi... jak beda jakies propozycje to wpisujcie na komenty :D . Poprzedniego sylvka nie mialem najlepszego...ale nie nazekam... wbilismy sie do qmpla zjechalo sie troche ludzi.. alkohol... jedzonko... Bylo super do momentu... kiedy zoladek powiedzial "wsteczny" :P... Na szczescie po 12 . I tak siedzialem do 3 i kierowalem :P . Pozniej zawlakem swoje cialo na tapczan i zaleglem . Ale byly fajerwerki :P A jak wy spedzidziliscie sylvka ?
09.12.2003 :: 01:10 Link Komentuj (10) Musze sie z czym przegryzc... siedzi to we mnie tak gleboko ze nie jestem pewnien czy siegne.... Wiem ze sprawie bol moim przyjaciolom... dobrze o tym wiem... ale dlugo juz tak nie wytrzymam... musze cos robic ... bo umre... Czuje ze nie powinienem tego pisac....
10.12.2003 :: 23:22 Link Komentuj (2) Przewrotnosc slowa... jeden bardzo madry facet powiedzial ze jezyk (jako metoda komunikacji) jest najbardziej wadliwa rzecza ktora zostala stworzona przez czlowieka i wprowadzono ja do zycia codziennego. Absolutnie sie z tym zgadzam... dlatego staram sie aby moje zdolnosci wrazania tego co chce ciagle rosly... Nie pracowalem jednak nad zdolnosciami odbioru ..eh .. czasami jestem "nie kumaty" . Eh...
11.12.2003 :: 12:46 Link Komentuj (9) Siedze w domu , jednyne co czuje to pustka... nie ma nikogo kto moglby ja zapelnic... pozostaje tylko nadzieja ( jak zwykle ) ze gdzies jest moje miejsce , gdzie bede szczesliwy... i na reszcie ktos mnie zrozumie...
12.12.2003 :: 12:17 Link Komentuj (3) Wczorajszo-dzisiejszy zwiad po miescie udal sie...az nadto...nie spodziewalem sie ze bede sie tak dobrze bawil :D...potrzebowalem sie wyszalec..zapomniec o kilku sprawach...i tak sie stalo...mimo ze bylo malo ludzi...to nie nazekalem na brak towazystwa...spotkalem znajoma..myslalem ze jest na mnie wqrzona...i byla ...sprawe wyjasnilismy . teraz jest oki. Mam dobry humorek ...ale i tak mysle ze kogos zastrzele :D . Nie dostalem pinga... wracam do domku o 4 a tu nie ma nic na komorce...grrrr... mam nadzieje ze sie dobrze bawilas...i wrocialas o 11 ( wtedy dopiero dostalem ) . Troszke sie martwilem .. nawet nie spytalem sie czy masz z kim wracac do Fordonu .
12.12.2003 :: 16:31 Link Komentuj (5) Buahahaha! ... krzys rzucl hafta !! buahahaha... az mi sie przykro zrobilo... wypil tyle co ja i ma kaca a ja nie :P
Obejrzalem sobie Wladce Pierscieni : Dwie wieze... extended cut . Sweet :D .to prawie dwa rozne filmy normalna wersja i rezyserska... duzo dodali . Dobra mykam od kompa bo za dlugo siedze przy nim ( qrde teraz naraszcie moge tak powiedziec ) !!
13.12.2003 :: 22:58 Link Komentuj (5) Jest dobrze juz... dziekuje...
15.12.2003 :: 06:47 Link Komentuj (4) Zajebisy dzionek sie szykuje... 8-17 na uczelni :/ pozatym pizdzi pada snieg i ... qrwa nie mogle sam twozyc dolka... Dam rade! Jak zawsze...
15.12.2003 :: 20:43 Link Komentuj (9) A jednak nie bylo tak zle :) ... koles sobie nas olal i zwolnil do domu :D .. o 15 z uczieszona micha smigalem do domku "nowiusienkim" autosanem :/. Jutro kolo .. powinienem sie uczyc... ale huj z tym ... A co do komentow... jak mozna nie lubic lata...qrwa ! wakacje... totalny luzik ... zero obowiazkow... pifko + plaza + przyjaciele > zimno + snieg + zamarzniete pifko :D
17.12.2003 :: 00:46 Link Komentuj (7) Dzis pisalem kolo...poszlo zle... tak zdecydowanie zle... Warunki byly sprzyjajace zeby zasiac ziarnko nadzieji ...ze jakos sie uda... ale dupa... jak dala zadania to mialem ochote oddac jej ta kartke i wyjsc.. Juz niedlugo swieta...Ale zajebiscie :/ mam tydzien wolnego przed wigilia a mamusia sie do mnie tak znaczaco usmiechnela... Pewnie bedzie mnie gorzej wykorzystywala niz niewolnikow na plantacjach bawelny w ameryce ... dywany ,okna , jedzenie , zakupy , grrrrr ile tego jest... nio ale mamusia sobie sama nie poradzi ... Idem spac... jutro wigilia na uczelni.. cwiczeniowcy znowu sie spija ... ale sie skumac przynajmniej bedzie mozna.. Buahahhaha!!!
18.12.2003 :: 22:07 Link Komentuj (2) Z deszczu pod rynne ... Powinienem juz dzis pomagac mamusi w pracach domowych...ale dupa... nic mi sie nie chcialo... no i wybylem z domu szybko :D.. A jutro po dupsku dostane... Tatus do roboty nie idze i jako zastepstwo ja idem... za oknem -400 stopni a ja bede zapieprzac :/ ... zajebisty dzionek siem szykuje.. Juz mi sie zimno na sama mysl robi :/ ... Bylem na tej wigili i meczu :D... Wygralismy oba...Z 3 rokiem infy(30:29) i z pedagogami(9:5)... Ja zdobylem 3 pkt i zczapowalem chamsko mojego cwiczeniowca z programowania(ham mi nie zaliczyl programu jednego ;) )i zfaulowalem profesorka co mnie 2x oblal :D ... jestesmy kwita... Na wigili tesh byla zwala...ale opisze jutro bo mykam... spac/czytac (niepotrzebne skreslic) ..
19.12.2003 :: 06:45 Link Komentuj (6) Bezsennosc w Bydgoszczy :/. Nocka prawie nie przespana.. gardlo nie dawalo mi spac... boli jak cholera.. nie trzeba bylo pic zimnego piwska... teraz masz! Zajeboza.. jakbym nie musial naginac do roboty bym lezal w lozku i chorowal.. czuje sie fatalnie wszystko mnie napierdala.. a najbardziej gardlo i pluca.. kaszel=pain,herbatka=pain jak przezyje ten dzien to do konca roku bede chyba pod pierzynka siedzial i nosa z niej nie wystawie... Spalem 3-4 godzinki co nie jest dla mnie normalne.. rano juz mnie wszystko boli, po pracy to chyba mi nogi odpadna a rece bede musial w kieszeniach trzymac zeby nie zgubic. Pierwszy raz w zyciu boje sie o swoje zdrowie... to moze sie zle skonczyc..
19.12.2003 :: 20:07 Link Komentuj (5) Wszystko mnie dzis wqrwia!! Chwilka dobrego humoru a pozniej spowrotem... Jutro mam nadzieje ze bedzie lepiej ... zalegne w lozku i nie wystawie nosa zpod piezyny... probowalem sie zdrzemnac... i NIC!!! qrwa nie wiem co jest grane.. nie moge spac chodz ledwo na nogach stoje...
20.12.2003 :: 23:03 Link Komentuj (4) Dzis pozadki w domu... dywanik brat wytrzepal...ja lezalem w lozku bo chory jestem... ale i tak pozniej wyszedlem z domu za co dostalem ...hmmm reprymende slowna.. deliktanie mowiac... Wczoraj troche pospalem... nawet sasiad rano nie zdolal mnie wiertarka obudzic ... nakrylem sie piezyna i olefka... spalem do 12 :) Humorek mam dobry... chociaz mnie wszystko napierdala... Zaraz bede mykal lulu bo zmeczony jestem... Dzieki za komentarze... one duzo daja ...

21.12.2003 :: 14:00 Link Komentuj (6) Dzis mi troshke lepiej , caly czas kaszelek ..ale czuje sie nie az tak bardzo zmeczony... Siostra ofkorps wykorzystala nadazajaca sie sytuacje (moje zmeczenie i choroba) i mnie pobila :[.. Ale sie tak latwo nie dalem ;). W kosciele myslem ze spale sie ze wstydu... wzialem kom... i dostalem smski a nie mialem wyciszonej :) . Nie jestem jeszcze w pelni wladz umyslowych wiec pisze jakies brednie... musicie mi wybaczyc :D
22.12.2003 :: 01:23 Link Komentuj (12) Przeczytalem pewnego bloga... smiem twierdzic ze nic co widzialem w internecie nie wywarlo na mnie takiego wrazenia jak to co napisal ten chlopak... Kto nie boi sie uronic lezki zapraszam do przeczytania... http://pamietnik-zmarlego.blog.pl/ .
23.12.2003 :: 22:03 Link Komentuj (4) Humory przychodza i odchodza... ta ... poglaszcze sobie moj kamyk znad morza i powspominam cieple, radosne , blogie,pelne piwa i roznych zajebistych sytuacji dni... Zima w koncu conie ... Wszystkim Zycze Wesolych Swiat...
25.12.2003 :: 22:16 Link Komentuj (7) Swiateczne Obrzarstwo...
Karpik x3 , losos , pstrag , pierogi z kapusta i grzybami , barszcz czerwony , biale wino , domowej roboty chlebek , stos pasztecikow ... to mial przyjemnosc trawic moj brzuszek... ale i tak to nie bylo najlepsze... Najfajniejsza byla atmosferka.. swiatecznie ubrani... garnitury , suknie , doniosla atmofera.. celebrowanie chwili... uroczyste odczytanie fragmentu Biblii .. modlitwa przed jedzeniem... zadnych klutni , zadnych sprzeczek... Na dlugo pozostanie mi przed oczami obraz tych swiat... Jak tata lamie sie ze mna oplatkiem... Szczescie mamy gdy delektujac sie wysmienitym jedzeniem wydawalismy odglosy doznajac kulinarnej ekstazy... Bedzie co wspominac... Wracam do obrzerania sie slodyczami... Jak tak dalej pojdzie to brzuchol bedzie mi zaslanial klawiarture :) . Wesolych Swiat jeszcze raz...
28.12.2003 :: 02:01 Link Komentuj (9) Dzis Jest Wyjatakowe Swieto... 28 grudnia 1984 pierwszy krok w twoim zyciu.. Sliczny bobasek jeszcze wloskow nie ma...Ale bedzie mial i to sliczne... oczek jeszcze nie otworzyl ... a te sa brazowe ... nosek malenki.. przesliczniasty... dzieciatko dopiero na swiat przyszlo ... a juz raczy nas swoim kojacym glosem . Spojrzcie na tego niemowlaczka... a teraz spojrzcie na te kobiete... Dluga ona droge przeszla ... Chodz uwaza ze to nic.. duzo znaczy.. Niewielu przeszlo ta droge nie podupadajac na duchu.. Dluga droge ma przed soba.. Na te przyszle lata zycze Ci sloneczko ...wszystkiego...i niczego... Niech to co dobre trwa wiecznie , co zle niech miejsca nie ma , przyjaznych ludzi wokolo Ciebie , a wrogowie niech sie schowaja pod ziemie... bo inaczej ja ich schowam :)

... 1.000.000.000 caluskow odemnie :*
29.12.2003 :: 21:51 Link Komentuj (5) Sylvestrowe plany :D
Obawialem sie tego czasu.. wiedzialem ze nie zostane na lodzie z impreza ale ... nie wiem czy bym sie super bawil... ale teraz grono moich najblizszych przyjaciol ... wszyscy.. nio prawie (brakuje krzysia ktory zajety juz) beda sie bawili w te noc razem ze mna :) ... Warunki skromne bo skromne ale i tak czuje ze bedzie wyyyyyyyyyyyyyyyypas :D ...jutro sylvestrowe zakupy ... kasa poleci... no ale coz raz do roku mam taka okazje... A wam czytajacy zycze Dosiego Roku 2004
30.12.2003 :: 14:55 Link Komentuj (1) Znowu mam taki dzien.. wsaje rano z wielkim trudem ,wszystko mnie wqrwia... zimowa deprecha mnie dopada.. zly dzien i tyle.. i prosze nie komentowac tej notki...
30.12.2003 :: 23:06 Link Komentuj (9) Przedsylvestrowy szal !
Dzisiaj z ekipa wybralismy sie na sylvestowe zakupy (czyt. kupic vodke) ... Na moje rece wszyscy zlozyli swoje ciezko wyludzone pieniadze..Taka ilosc gotowki sprawila ze moje miesnie twarzy ulozyly usta w specyficzny , szyderczo-gollumowy usmieszek... Niestety zaraz potem gotowka zaczela wyplywac ,jak rzeka, z mojego portfela. Zakupiono stos jedzenia (drugi stos- domowej tym razem roboty , zostanie dostarczony pozniej ) , jezioro wodki i ... 3 szampany :) ...oczywiscie radzieckie... Jakos te literki na opakowaniu zawsze mi sie z sylvestrem kojarza :D ... Nie obylo sie oczywiscie bez przygod... Spokalismy byla nauczycielke od matematyki (qrde juz drugi raz sie na nia nacielismy wczesniej.. jakies podan pol roku temu , jak stalismy w kolejce z wozkiem pelnym procentow) .. troche zwaly...ale na szczescie juz mnie nie uczy... pozdro dla niej :D ...Druga przygoda sprawila ze ilosc adrenaliny drastycznie wzrosla, a cisnienie skoczylo rownie gwaltownie. Jedziemy sobie samochodem (qmpel prowadzil) podjezdzamy pod sklep , wjezdzamy na parking ... ktory okazal sie strasznie sliski , samochod wpadl w poslizg i walnelismy w lampe ... Na szczescie obylo sie bez rozlanej krwi... Nikomu sie nic nie stalo... predkosc byla tak mala ze samochod wyglada na nienaruszony... lakier caly.. na zderzaku tylko male wgniecenie.. Jednym slowem qpa strachu a pozniej smiech... :D Przygody musza byc ... Jutro pracowity dzionek.. trzeba wstac wczesnie... licze tak ze kolo 12-13 sie obudze (hehe .. chyba sie zarazilem) musze wyciagnac z piwnicy sprzet.. wykapac sie .. ogolic ..wymyslec co na siebie wciagnac ( niektorzy kanty proponuja :/) .. wypadalo by do ksiazek zajrzec.. posprzatac pokoj (o zgrozo!) .. no i jeszce pewnie mamusia mnie zaprzegnie do niewolniczej pracy ... A co do was to zycze zajebistej zabawy , malego kaca nastepnego dnia i zeby ten Nowy Rok byl 1000 lepszy od poprzedniego zabawy !!!

Soulfly
Amicus
Majka
Aniolka
Sioster
Nieistotne
Iskra
Opethka
Wild
Wesolutka
Miho
Green Eyed Peas
Majon
AbsoKURWAlutnie
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad