14.11.2006 :: 21:15 Link Komentuj (7) I co ja robie tu??

Trok po kroku...
Chce uszczesliwic swoja kobiete i zapewnic byt mnie i mojej wybrance w przyszlosci. Zeby to zrobic, musze miec odpowiednie wysztalcenie, zeby miec wyksztalcenie musze miec pieniadze na studia, zeby miec pieniadze musze je zarobic, zeby zarobic pieniadze szybko musze pracowac w UK.

No i jestem pelen planow na przyszlosc, ona w polsce ja na wyspach. Co za ironia... nie moge byc z nia zeby zapewnic nam godne zycie.

Maly diabelek mowiacy po angielsku mowi, sprowadz ja tutaj, bedziesz mial wszystko czego chcesz w polsce... dom, samochod, ja i pieniadze.


... no prawie wszystko bo rodziny i przyjaciol nie sciagne, nie naucze jesc wszystkich anglikow klusek i bigosu, ani mowic po polsku.




17.10.2006 :: 01:15 Link Komentuj (11)
Szedl ulica moj przyjaciel, wydawal sie bardzo zamyslony, z glowa ciezka od problemow i zmarwien. Podszedlem wiec i zapytalem :
- Co sie stalo..?
- Wygralem na loterii 100000 funtow
- To czemu jestes smutny? Powinienes sie cieszyc!
- No tak, ale zastanow sie... czy jeszcze kiedykolwiek trafi mi sie jeszcze takie szczescie??
...i poszedl dalej zamyslony.

Moral: sami se wymyslcie.

A owce sie rozjechaly i pastwisko zajmuja jakies buraki:)( Wczesny von Lukas)





27.06.2006 :: 00:03 Link Komentuj (4)
Moje klucze pojechaly sobie na wakacje i jest zajebiscie. Kolejne £ w plecy, powrot noca na buta w deszczu... moj ulubiony.

Ale ale ale...
Kasia przyjedzie baaardzo niedlugo i jest zajebiscie.
Kasiorka wpadla bo dzis wyplata i tez jest zajebiscie.
Peachesy sie znalazy i tez jest zajebiscie.

No i plyniemy na fali humorow.

Mam dosyc snickersow ale przede wszystkim ananasow!!!

A ja do bejbe nie moge zadzwonic bo weekend gdzies minal:(

I tak to wyglada :)

Energia z Polski
20.06.2006 :: 00:39 Link Komentuj (5) Na dole czeka na mnie masa roboty i manager idiota. Ja sobie siedze i czekam az wlaczy sie to jebane gadu zeby chwile poczatowac z moim kochaniem. Przedemna jeszcze tlumaczenie kilku procedur mojemu nadzorcy i 45 min spacerku do domu. Powiem wam ze nie zyje sie ogolnie zle tylko teskno za gupolami i za moja pania.
Dzis rozpierdolila sie paleta na srodku magazynu. 70 boxow w kazdym 13 kartonikow ze sliwkami. W kazdym kartoniki ok 20 sliwek... masakra:D pol godziny zbierania tego wszystkiego.
Huk trzask i bam. Wszyscy rzucaja to co robili i leca zobaczyc krakse z usmiechami od ucha do ucha :).
Ostatnio spadla paleta z ok 4 pietra po drodze zachaczajac o inne. Caly magazyn do sprzatania, koles co mial wysypke odrazu polecial na dywanik do szefa.

No nic lece bo sie brejk konczy.

Now im doing everything on my own :)
07.06.2006 :: 12:12 Link Komentuj (4) Podrowienia dla wszystkich skretynialych angoli na wysokich stanowiskach w firmach.

Moj manager to idiota... kto sie tu dopisze?
02.06.2006 :: 11:53 Link Komentuj (3) Siedze sobie teraz na przerwie w pracy. popijam herbate z termosa i zastanawiam sie co ja tu kurwa robie...
13.12.2005 :: 16:29 Link Komentuj (6) Zima nadciaga a znia ciemnosc.
Wiecie ze brak swiatla powoduje depresje? To dlatego wszyscy siedza w zimie przed kompami i uzalaja sie nad soba. Mi na szczescie nie pozwala moje kochanie i tak latam z geba wykrzywiona w usmiechu juz kolejny miesiac.
Praca inzynierska zasuwa zolwim tempem, a ja zasuwam na biezni... przynajmniej raz dziennie. Zobaczymy jak dlugo wytrwam w tym.

Chcialem pozdrowic wszystkich ktorych proba czasu i wastwa kurzu nie odstraszyla od czytania moich wpisow.
05.12.2005 :: 23:15 Link Komentuj (3) Ciezkie dni nadchodza.

W pracy tyranie, w domu tez fajnie jest, ale najbardziej przeraza mnie moja praca inzynierska ktorej nawet zarodka nie napisalem.
Zacialem sie i nie wiem jak to dalej ruszyc.

Wqrwia mnie jedna sprawa. Posiadam jakastam wiedze ktora chcialbym bardzo wykorzysatac w pisaniu tej pracy. Niestety nie moge bo promotor narzucil nam tematy i tak zamiast spacerku w stylu "Sklep internetowy" mam zadanie typu "Szyfrowanie strumieniowe".

Brzuchol rosie i to nie bez mojej winy. Obrzeram sie kebabami i innymi parszywymi fast foodami , a tak naprawde marze sobie o czyms co mialoby dobry wplyw na moj ogragnizm.

Nowe spodnie wisza sobie na moim nowym rozjebanym kurwa mac fotelu typu exclusive. Teraz zakuli mnie w dyby i wystawili na rynek rodziny zeby mnie obrzucali zgnilymi owocami. Dzis na szczescie zalatwiem sobie reklamacje i jak sie nie beda opierdalali za duzo to moze w ciagu miesiaca fotel bedzie sprawny.

A moje sloneczko swieci coraz jasniej. A ja je chowam tylko dla mnie i nikomu nie oddam . My precioussssssss .

31.05.2005 :: 13:59 Link Komentuj (11) Pechowiec.

Dzialka z ekipa ze studiow nie byla zbyt udana.Ludzie dobrze sie bawili a ja dostawalem kolejne kopniaki od losu. Zaczeło sie dnia wyjazdu, prasujac jedna z dwuch nowych t-shirtow zelazko doszlo do wnioski ze bialy to nudny kolor i wyplulo reszki kamienia na nia. Druga koszulke spotkal okrutnieszy los. Przy ognisku spadla na nia iskierka i zajarala sie troche.Teraz ma sexowna dziurke. Tego wieczoru zaniemoglem pod koniec i zostawilem dzialke pod opieka reszty. Letko sie znerwilem jak okazalo sie ze wpieprzyli mi pol zapasu chipsow , zupki knorra i spalili ulubione szczypce do grillowania. Pozniej juz z gorki , przepelnione szambo i wszedzie woda, niehonorowe krwiodawstwo (komary) , 1,5 kielbaski w ogniu , zerwany lancuszek i zgubione kolko od niego . Gdy do biegla konca seria dzialkowych porazek wrocilem do domu. Minelo 10 minut od przekroczenia progu a zdarzylem sie z ojcem tak pozrec ze do teraz sie nie odzywam. Pierwsze co zrobilem po powrocie do domu to wlaczenie kompa... a tu zonk. Karta graficzna wlasnie padla... extra. 2 godziny grzebania i karta do wymiany. A dzis... pseudo oczko zrobione na szybcika jednak nie bylo tak trwale jak myslalem i odprowadzajac moje sloneczko w ktoryms momencie zgubilem krzyzyk.

Dzialka nie zakonczyla sie totalna klapa z powodu 3 osob ktore tam byly. Pierwsza oczywiscie to Kasia ktora byla ze mna caly czas i mnie wspierala. Druga to Kris ktory obeznany z dzialka pomagal jak mogl. Trzecia to Rodziu ktory przyjechal z odsiecza. Stary dzialkowicz wiedzial co i jak. :)
19.05.2005 :: 00:38 Link Komentuj (3) Ona...
Jest zawsze ze mna, czasami tylko duchem. Dzis, slabszy dzien , duzo pracy i nauki , chwilka razem przywrocila mi energie i zapal. W kazdym momencie gdy czuje sie gorzej, slabiej , gdy jest mi ciezej, ona jest przy mnie. Podnosi na duchu , prostymi gestami slowem i usmiechem. Jej zdjecie obok monitora... co chwile zerkam , z kazda chwila staje sie jeszcze bardziej piekniejsza i mi blizsza.
Dziekuje ci sloneczko ze jestes ze mna :*
05.05.2005 :: 23:24 Link Komentuj (7) Uwielbiam klotnie o pierdoly. Jestem poprostu zly ze przyziemne sprawy potrafia zepsuc nawet najlepszy humor.
Ide spac . Z nadzieja...
13.04.2005 :: 07:08 Link Komentuj (5)
Kolejny dzien.

Kolejny dzien wstaje rano i walcze ze soba. Szukam najdrobniejszych powodow zeby usprawiedliwic sie przed soba i nie wstac. Kolejny dzien nie mam sil zrobic cos wyjatkowego. Kolejny dzien i znow bez cudow. Nie stane sie bogaty i powazany w jednym momencie. Na oslode... Kolejny dzien zobacze moje sloneczko i przekonam sie o szczesciu jakie mi daje. Kolejny dzien pocaluje ja i pomysle ze ja chce juz teraz , juz juz... chce byc z nia caly czas.

Kolejny dzien minie nim sie obejrze , obudze sie rano dalej szukajac powodow tego szalenstwa.
10.04.2005 :: 15:34 Link Komentuj (6) Uwielbiam klotnie przy niedzielnym wspolnym obiedzie :). Przeciez siedzimy tam poto zeby zjesc razem obiad a nei obrzucac sie blotem. Zgadza sie ?

Testnie za moim sanszajn :*
03.04.2005 :: 22:52 Link Komentuj (5) [*]
31.03.2005 :: 23:33 Link Komentuj (6) Duzo tego. Troche mnie martwi ta niemoznosc otwarcia sie. Ale rozumiem to z drugiej strony. :) Niedlugo sobie wszystko wyjasnimy i bedzie dobrze

Mylisz sie. To ja nie zasluguje zebys byla ze mna.
Brakuje mi ciebie w kazdej sekundzie naszej rozlaki. Spokoj i ukojenie przychdza razem z toba.



Soulfly
Amicus
Majka
Aniolka
Sioster
Nieistotne
Iskra
Opethka
Wild
Wesolutka
Miho
Green Eyed Peas
Majon
AbsoKURWAlutnie
2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad